sobota, 2 kwietnia 2016

Wiosenne porządki i kulinarne wyzwania

No i w końcu mamy wiosnę! Yupi! Strasznie się cieszę, bo w końcu mamy długie dni, po pracy można wyjść na longboard czy pobiegać w przyjemnej temperaturze i w końcu można schować zimowe rzeczy głęboko do szafy. Nie wiem jak Wy, ale ja co roku chowam do kartonów zimowe rzeczy i na półkę wykładam letnie. W zeszłym tygodniu schowałam wszystkie zimowe buty, a wyłożyłam mokasyny i baletki, w których od kilku dni namiętnie chodzę.

W ten weekend postanowiłam otworzyć sezon ogródkowy. Tak więc prawie cały dzień spędziłam na rozkładaniu mojego mini stolika z krzesłami, przy którym piję kawę popołudniami, sadziłam bratki w doniczki i relaksowałam się gotując wszelakie potrawy. Dzisiaj chciałabym się podzielić z Wami przepisem na bardzo prostą sałatkę, którą znalazłam w książce kucharskiej, którą posiadam już prawie dwa lata (tak więc nawet po takim czasie można dokonywać ciekawych odkryć :)) oraz wiosną, której świadkiem była Dorotka.

Leniwa sobota zachęciła mnie również do zakupów, którymi jestem szczerze zachwycona. Zakupiłam książkę kucharską: What Katie Ate "Weekend Katie" oraz najnowszą płytę Adel, w której jestem zakochana. Tak więc wiosenne porządki umilały mi najnowsze utwory artystki oraz kieliszek białego wytrawnego wina.

Przepis na sałatkę z odrobinę wasabi "Sałatka z fenkułu i jabłka z wasabi".

SKŁADNIKI:

2 małe fenkuły
2 średnie ogórki szklarniowe
1 kwaśne jabłko
4 łyżki posiekanego koperku
2 łyżki soku z cytryny

SOS

1 łyżeczka wasabi
2 łyżki wody
4 łyżki oliwy z pierwszego tłoczenia
sól
czarny pieprz

Fenkuł należy przekroić na pół, wykroić twardy głąb, a potem pokroić na cienkie pióra. Ogórki kroimy na cienkie plastry, a jabłko obieramy i kroimy w kostkę i skrapiamy sokiem z cytryny. Dodajemy koperek.
W szklance łączymy wasabi z wodą tak aby wasabi dobrze się rozpuściło. Dodajemy oliwę, sól i pieprz i mieszamy. Polewamy sałatkę i dokładnie mieszamy wszystkie składniki.





A to wszystko w towarzystwie oto tego młodego dżentelmena, który obecnie śpi na fotelu po prawie całym dniu spędzonym na dworze i najnowszej płyty Adele. Tym razem na winylu.





A poniżej przepiękna wiosna według Dorotki. Link do strony autorki zdjęć znajdziecie TUTAJ.











Miłego wiosennego weekendu Wam życzę Kochani! :)

21 komentarzy:

  1. Takiej sałatki jeszcze nie jadłam ;) pewnie pyszna jest!

    OdpowiedzUsuń
  2. Zdjęcia i sałatka! Genialne! <3

    OdpowiedzUsuń
  3. Sałatki, to coś co uwielbiam jeść codziennie. Wymyślam przeróżne, łącze i próbuje smaki, które ze sobą łącze. Chętnie wypróbuje Twojego przepisu bo sałatka wygląda apetycznie :)
    Pozdrawiam :)

    https://czaswobiektywie.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Życzę smacznego i chętnie skorzystam również z Twoich przepisów, bo ostatnio btakuje mi już pomysłów na kolejne wariacje. Przyznam szczerze, że dopiero jakiś czas temu przekonałam się do sałatek i teraz nie mogę bez nich funkcjonować :)

      Usuń
  4. Spróbuję to zrobić :D Post bardzo przyjemny!

    Zapraszam http://ispossiblee.blogspot.com Odpowiadam na każdą obserwacje i propozycje wejść w linki :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Chyba jeszcze nigdy nie jadłam fenkułu;) Śliczny kotek;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To musisz koniecznie spróbować. Sama odkryłam go z trzy lata temu i od tej pory jestem zakochana w jego smaku :)

      Usuń
  6. Odpowiedzi
    1. Dziękuję. Dorotka ma niesamowite oko do kadrów i robi naprawdę przepiękne zdjęcia.

      Usuń
  7. Fenkuł nadal jest przed nami :D Ale sałatka wygląda smacznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fenkuł to jedno z moich ulubionych warzyw więc gorąco polecam przy najbliższej okazji:)

      Usuń
  8. Mmm... Aż mam ochotę na ta sałatkę. Jeszcze takiej nie robiłam, ale wkrótce zamierzam to jak najszybciej nadrobić. :D Zdjęcia przecudowne.
    Ja z tą wiosną zawsze mam tak, że zanim ogarnę, że ona przyszła to minie trochę czasu i np. jak wczoraj pójdę do szkoły w ocieplanych butach. Tak, tak wiem bez komentarza. XD

    Pozdrawiam
    VIOLET END

    OdpowiedzUsuń
  9. Pierwszy raz słysze o tej książce ;)

    Pozdrawiam i życzę miłego weekendu :)
    Anru,

    OdpowiedzUsuń