wtorek, 23 lipca 2013

Nasze Mazury.

Raz do roku wyjeżdżamy na Mazury w poszukiwaniu nowych, ciekawych miejsc, aby odpocząć, oderwać się od miasta i codziennego pędu. Mazury są nam szczególnie bliskie i wpisały się już w naszą tradycję wyjazdów. Jest to czas tylko dla nas i oczywiście dla naszego bloga ;)

Dzisiaj pokażemy Wam kilka zdjęć z naszej wyprawy, która o dziwo (!) obyła się bez większych przygód :) Już na dniach przedstawimy Wam miejsca, które odwiedziłyśmy i które polecamy na wyjazd zarówno prywatny, jak i służbowy.


 


 






 





 

19 komentarzy:

  1. Odpowiedzi
    1. Dziękujemy Aniu! zdjęcia nawet w połowie nie oddają tego co widziałyśmy na żywo :)

      Usuń
  2. I to tak naprawdę w takim miejscu można wypocząć!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dokładnie tak!
      byłyśmy tylko 3 dni, ale czas płynął tak jakbyśmy były tydzień :)

      Usuń
  3. Odpowiedzi
    1. tak, to jedna z "atrakcji", które spotkałyśmy na swojej drodze :)

      Usuń
  4. zawsze rano po przebudzeniu przeglądam internet. dziś zapatrzyłam się na Wasze cudne zdjęcia i spóźniłam się do pracy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mamy nadzieję, ze to spóźnienie nie spowodowało większych "szkód" ;) i cieszymy się, ze tak się spodobało :)

      Usuń
  5. Uwielbiam Mazury! To dla mnie zdecydowanie najpiękniejsze miejsce w Polsce.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oj tak! jest tam tyle pięknych, klimatycznych, nieodkrytych miejsc...

      Usuń
  6. Chcę te zwierzaczki, cudne!;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. na Mazurach jest ich pełno! zresztą w poprzednim poście pisałam i o takim miejscu pod Warszawą :)

      Usuń
  7. świetne zdjęcia! :)
    zapraszam do mnie :) +obserwuję Cię! :)

    http://ashya686.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  8. piękne zdjęcia i pięknie uwieczniona natura na nich :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękujemy :) zdjęcia nie oddają niestety w pełni tego co widziałyśmy na żywo, więc można tylko uruchomić wyobraźnię :)

      Usuń
  9. Wstyd się przyznać, ale nigdy nie byłam na Mazurach. Wszystko przede mną : )

    OdpowiedzUsuń