niedziela, 17 sierpnia 2014

Deszczowe popołudnie z Annie Leibovitz

Powoli zbliża się jesień, a przynajmniej ja ją już czuje w powietrzu i wyczekuję z niecierpliwością...

Dzisiejsze popołudnie przeplatane deszczem skłoniło mnie do szukania inspiracji wśród prac znanej portreciski, która ma na swoim koncie najbardziej prestiżowe nagrody, jakie można otrzymać w dziedzinie fotografii.

Annie Leibovitz ma niesamowity dar przenoszenia ludzi z bajkowych aranżacji do obrazów i portretów osób, które każdy z nas doskonale zna i czasami podziwia.

Poniżej kilka prac Annie Leibovitz, jak i sama artystka.



 
 



 
 
 
 




 
Zdjęcia: TUTAJ

sobota, 9 sierpnia 2014

Zacznijmy od nowa...

Z dedykacją dla tych wszystkich, którzy zaczynają od nowa...

Film piękny. Wzruszający. Niezmiernie pozytywny. Energetyzujący. Towarzyszy mu wykreowana wyjątkowa atmosfera. Cudowna muzyka. Niezapomniane obrazy.

Film, który pozostanie w Was na ciut dłużej niż tylko wieczór, w który postanowicie go obejrzeć.

 
 
 
 
 
Jeżeli macie czas i ochotę to posłuchajcie... TUTAJ.
 
 

 
 

niedziela, 20 lipca 2014

Wakacyjne szlaki, czyli Łotwa i Estonia

Ostatnie kilka dni spędziłam na Łotwie i Estonii. To co moge Wam powiedzieć, po wizycie w tych krajach, że my Polacy nie mamy się czego wstydzić. Estnia, która jest uznawana za nowoczesny kraj pod względem krajobrazów czy miast w niczym nie odbiega od naszych polskich. Do tego uważam, że nasze miasta są o wiele ładniejsze i tańsze przede wszystkim :) Trudno było znaleźć jakieś ciekawe miejsce, aby posiedzieć przy kawie, poobserwować ludzi i zasmakować lokalnych pyszności.

Poniżej kilka zdjęć z podróży i spacerów po mieście oraz poza nim...

 
 




 






 
 







Jeżeli zdecydujecie się na odwiedzenie Tallina to polecam Wam mały uroczy hostelik, który nazywa się Marta, a wszystkie szczegóły i adres znajdziecie TUTAJ.





 
A weekend spędziłam już w Warszawie, a w zasadzie 30 km pod w uroczym towarzystwie dwóch oto dam - Nelly & Boni :)





 

poniedziałek, 7 lipca 2014

z wizytą w USA raz jeszcze :)

Pisząc poprzedniego posta zdałam sobie sprawę, że nie podzieliłam się z Wami wrażeniami z zeszłorocznej majówki w Stanach :) i pomyślałam, że nic nie stoi na przeszkodzie, aby zrobić to właśnie teraz!

Tak jak wspominałam to była niesamowita podróż wypożyczonym samochodem, z noclegiem codziennie w innym miejscu, przygodami i wizytą w miejscach, o których nigdy nie pomyślałabym, że tam będę :) Hollywood, Los Angeles, Las Vegas, Route 66, Grand Canyon i kilka innych ogromnych i pięknych Parków Narodowych…

 
 
prześmieszna, co prawda już nie działająca, dawna stacja benzynowa :) oraz najsłodszy sklep na świecie!
 
 
 
 
Hollywood - sam słynny napis dość daleko, ale pozostałe miejsca...
 


 


 
Las Vegas, w którym w ramach niespodzianki wylądowałam na koncercie Eltona Johna! a after spędziłam w wielkich kasynach!
 
 

 
 
 
 
 
 
 
 
Route 66 i okolice...


 
 
 
wspomniany we wcześniejszym poście Golden Gate, który rok temu zastałam w takim stanie :)
 

i ogromne przepiękne parki narodowe...


 

 




 
 
 
 
 
 
a na koniec... specjalny pokój w hotelu dla ... zwierząt :)